czwartek, 12 lutego 2009
Kto lubi słodycze??

Ja bardzo lubię, zwłaszcza, jak są bez czekolady :)

Mafia rozdaje cukierki!






wtorek, 03 lutego 2009
Znajdź różnice :)
    Przyszedł luty, dzieci zaczęły ferie,a mama kichanie.
Robótkowo idziemy powolutku do przodu, szaliczki na razie odłożyłam, bo sweterek męczę, muszę zrobić jeszcze jakieś 20 cm ażuru i wykończenie.

    Pokażę Wam dziś co zrobiłyśmy z moją mamą, tzn mój udział był niewielki, ale... bezcenny.
Szukałam czegoś do przykrycia łóżek i nie bardzo wiedziałam co to ma być.  W czasie rozmowy z dziewczynkami moja córka powiedziała,że ona nie chce przykrywać swojej ulubionej pościeli z Hello Kity, i tu olśnienie... to może narzuta z HK. Wzór odrysowany z ulubionej pościeli... i tu zakończył się mój udział, reszta należała do mamy.
Całość wykonana jest z polaru. Dziewczynkom służy jako narzuta na łóżka, lub jako koc.
Dla rozróżnienia narzuty różnią się jednym szczegółem:





A teraz wracam do łóżeczka i do mojego sweterka.
czwartek, 10 lipca 2008
Wakacje
Wakacje się zaczęły, pogoda dopisuje, humory też, ale czasu na robótki nadal brakuje :( ponadto cierpie na brak "weny twórczej", zaczyna się to już przeradzać w dolegliwość przewlekłą .
Mam do zszycia mój turkusowy sweterek i czeka w koszu już ponad miesiąc, mam mnóswo pomysłów o planów, ale jakoś nie mam czasu/chęci żeby coś zacząć, że nie wspomnę o skończeniu.
Blog zaniedbany, bo nie mam się czym pochwalić, czytam za to blogi dziewczyn i zaczwycam się ich pracami i wyje auuuu, ja eż tak chce.

To tyle smucenia, musze sie wziąć w garść i skończyć sweterek, mam nadzieję, że zdążę przed jesiennymi chłodami ;)

Może jak już się wyżaliłam to mi ulży...


środa, 19 grudnia 2007
Idą Święta...

Święta zbliżją sie wielkimi krokami, najwyższy czas zabrać się za sprzątanie i dekorację domu, poniważ w tym roku Wigilia jest u moich teściów to przygotowań mam trochę mniej :).
Ostatnio miałam sporo pracy w związku z kiermaszem ozdób Świątecznych w szkole i przedszkolu, cały weekend siedziałam z maluchami i robiłam mnóstwo ozdób, oczywiście zapomniałam porobić zdjęcia, mam tylko zdjęcia gwiazdki z makaronu i stroików, ale tylko tych które zostaly w domu :) oto one:



W 90%m stroiki zrobione są z tego co znalazłam w moim ogródku,
największy stanie w salonie, a pozostałe mniejsze w pokojach dzieci.





W weekend udało mi sie jeszcze upiec pierniczki, zwykle piekę je na początku grudnia, ale w tym roku moja chorba troszke opóźniła wypiek pierników.



Łącznie upiekłam ich ok 400, z czego 70 jest przeznaczonych na choinkę (z dziurkami) cześć z nich poszła na kiermasz do szkoły.



Robótki na razie poszły w odstawkę, raz - brakuje mi czasu, dwa - brakuje mi chęci, mam nadzieję,że świąteczny czas relaksu przywróci mi chęci na robótkowanie i po świętach będę mogła się czymś pochwalić.


Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia chciałabym złożyć wszystkim odwiedzającym mój blog życzenia

Przemiłej chwili podczas Wigilii,
marzeń spełnienia w dniu Bożego Narodzenia
wrażeń moc w Sylwestrową noc,
dużo uroku w Nowym 2008 Roku.




niedziela, 12 sierpnia 2007
Nie mam internetu

Nie mam internetu :(, od tygodnia nie mam kontaktu "ze światem" i nie wiem kiedy takowy będe miała, ale za to mam więcej czasu na robótki. robię własnie sweterek z Sandry 5/2007. Sweterek robię z czarnej Sonaty na drutach nr 4. Mam już rękawy i kawałek tyłu.

W ostatnią środę bylam na bardzo milym spotkaniu robótkowym, zdjęcia dziewczyny pokazały na naszym FF. Spotkanie było bardzo przyjemne, niestety musiałam szybciutko wyjść,ale mam nadzieję że wkrótce spotkamy się ponownie.

 

Wreszcie udało mi się namówić męża na króciutkie wakacje i w środę wyjeżdżamy na 5 dni na wieś, oczywiście robtkę zabieram ze sobą :), dzieciaki już nie mogą się doczekać i codziennie pytają ile jeszcze dni do wyjazdu ;).

Mam nadzieję,że po powrocie bedę już miała internet.

czwartek, 05 lipca 2007
Moja torebka...
Wywołana do odpowiedzi przez Agnieszkę muszę przyznać się,że w torebce mam zawsze bałagan :)
Torebek mam całkiem sporo, ale tylko dwie ulubione, jedna jasna, druga ciemna, są średniej wielkości.

Stale na wyposażeniu torebki mam:
chusteczki plus chusteczki "wilgotne"
okulary p.słoneczne
notatnik i min 2 długopisy
jakieś gumki do włosów i spinki
coś słodkiego (tiktaki, mentosy, gumy rozpuszczalne, lizaki) dla maluchów
portfel
dokumenty
mnóstwo paragonów i innych papierków
prawie zawsze mam jakiś schemacik szydełkowo-drutowy ściągniety z netu :)
kosmetyki (puder i szminka)

sezonowo:
butelka z piciem
aparat fotograficzny
plastry z opatrunkiem

To na tyle, całkiem sporo mi tego wyszło.Nauczyłam się nie chować kluczyków i telefonu do torebki, bo na targu, czy nawet w sklepie mogą łatwo zniknąć.

Do zabawy zapraszam: Hadę , Lucille , Anię

Robótkowo nie mam się czym pochwalić :(
* słodziak leży upchnięty w koszu ... muszę poprawić karczek
* robię top z czerwonej bawełny "miya" z Sandry 6/2007
* robię top z morelowej "sonaty" również z Sandry 6/2007
* zabrałam się również za bluzeczkę szydełkową z PHILDARA (robiła ja juz Vampiro)
* w planie mam jeszcze małe bolerko (włóczka juz czeka)
* lekki sweterek zapinany z długim rękawem ....

Więcej planów nie wpiszę bo pewnie i z tym się nie wyrobię do końca roku hihihi

... a dziś byłam w pasmanteri ... tylko po igły ... ale kupiłam jeszcze przepiękną turkusową i białą włóczkę i ...

Obiecuję sobie,że nie kupię żadnej włóczki zanim nie zrobię przynajmniej TRZECH rzeczy z włóczek które mam w domu !!!



czwartek, 01 marca 2007
Zabawa
No trudno, jak już po raz drugi jestem wzywana do odpowiedzi :) to odpowiadam:

1. Nie lubię czekolady.
2. Mam słabość do Draży Mlecznych "Jutrzenki" (to jedyne słodycze jakie jadam)
3. Nie chodzę nad morze latem (wstyd się przyznać, ale latem unikam plaż, za to od wczesnaj jesieni, do późnej wiosny uwielbiam spacery brzegiem morza).
4. Nie umiem pływać, od roku chodzę na szkółkę i utrzymuję się już na wodzie :)
5. Nie lubię kotów, wręcz sie ich boję (jak byłam mała oglądałam na obozie horror o kotach w tzw "Kinie Nocnym" i od tamtego czasu nie toleruję kotów)

uff, jakoś poszło, a do zabawy zapraszam:



czwartek, 28 grudnia 2006
Święta, święta ... i po świętach
Tyle zamieszania, przygotowań, sprzątania, gotowania i już po.
Świeta w tym roku, jak i dwa poprzednie lata minęły nam w bardzo rodzinnej atmosferze, rodzice, teściowie, babcia, my. Przygotowanie potraw zostało podzielone więc nie mogę narzekać, najwęcej czasu zajęło mi sprzątanie i dekorowanie domu.
Dom dekorowałam już kilka dni przed Wigilią, dzień przed Wigilią lukrowaliśmy pierniczki i ustawiliśmy choinki. W Wigilię ubieraliśmy choinki.
Dziecięca choinka została ubrana w słodycze i pierniczki :






Choinka w salonie już po raz trzeci została udekorowana ozdobami wykonanymi przeze mnie na szydełku, ozdobami z wikliny i kilkoma bombkami złotymi i perłowymi. Lampeczki tylko białe. Choinka ślicznie wygląda, ale niestety zdjęcia nieoddają tego uroku.







W Święta nie było absolutnie czasu na robótkowanie, natomiast boa ofiarowany Mamie w prezencie zrobił furorę, wszystkim bardzo sie podobał.

Teraz mam jeszcze dwa dni wolne, więc spróbuję wykończyć jakąś robótkę i w nowym roku będę mogła pochwalić się gotowym sweterekiem.

wtorek, 12 grudnia 2006
Pierniki
Mam już upieczone pierniczki, w pieczeniu pomagały mi dwie małe asystentki.



przy wycinaniu było sporo odpadów, (czyli więcej wałkowania) ale liczy się dobra zabawa i radosna atmosfera.



Efekt końcowy:



Kartoniki z piernikami poszły na strych "zmieknąć" będą lukrowane w wigilię Wigilii, przez małych pomocników, do lukrowania będzie ich aż trzech.
Jeden kartonik to pierniczki przeznaczone na "słodką choinkę" mamy w domu taki zwyczaj że są dwie choinki, jedna duża pięknie ubrana w szydełkowe i wiklinowe ozdoby i druga mała a dziecięcym pokoju ubrana w same słodycze i ozdoby zrobione przez maluchy.



Po pieczeniu cały dom pachnie piernikami, uwielbiam ten zapach (zwłaszcza to się czuje,jak wchodzi się z dworu) jest taki świąteczny.

Co do robótek to mój czerwony sweter finiszuje,został mi jeszcze kołnierz, zszyć rękawy i wszyć zamek, mam nadzieję, że skończę przed Świętami.
Dziś na noc jade do Katowic z synkiem na badania, więc będę miała troszkę (duuuużą troszkę) czasu i mam zamiar zabrać ze sobą szydełko i porobić kilka gwiazdek.
poniedziałek, 04 grudnia 2006
Grudzień ...
I mamy już grudzień, za cztery tygodnie Wigilia. Przeglądając dziś blogi dziewczyn olśniło mnie,że najwyższy czas piec pierniki, co roku piekę je w pierwszym tygodniu grudnia, a tym razem zupełnie zapomniałam. Zrobiłam dziś niezbędne zakupy i jutro do roboty, ponieważ Kropcia jest chora i siedzi ze mną w domku więc nie będe sama do tej roboty.
Robótkowo słabo... zrobiłam dwa szaliczki boa (oba czerwone), no i męczę sweter czerwony, ale idzie mi opornie, bo jestem jakaś zmeczona i nie mam siły wieczorami brać się za robótkowanie.
Muszę się jednak zmobilizować, bo mam pomysł na dekorację okna w kuchni i potrzebuję kilka gwiazdek (jakiś jeden wieczór). Nie będę pisała co czeka w kolejce, i co czeka na skończenie, i ile włóczek ostatnio kupiłam z konkretntym przeznaczeniem, bo zdołuje sie jeszcze bardziej.

Dziś może w końcu wezmę się za mój sweterk, skończyłam narazie z imprezami i spotkaniami (ostatni weekend obfitował w takowe - najpierw dwa dni obchodziliśmy czwarte urodziny Kropeczki, a w niedzielę byliśmy na obiedzie urodzinowym u mojego Taty).
Mam nadzieje że wkrótce będę mogła pochwalić się nowym sweterkiem...

... a śniegu ciągle nie ma...

 
1 , 2