poniedziałek, 11 czerwca 2007
Czerwony Top
Udało się, po kilku podejściach do wykończenia topiku udało się :).
Wykończenie zajęło mi ok 3h (w tym dwa prucia :) ), topik jest gotowy i juz nawet miał swój debiut.
Robiłam go z bwełny Cotton Tango, Kelebek, 100g 550m na szydełku nr 4.
Włóczka bardzo wydajna na topik poszło mi całe 100g. Mam jeszcze jeden motek ale na razie nie wiem co z niego zrobić, może ażurowe bolerko :)
A to mój topik, idealny na takie upały :





Aktualnie w robocie:
1. Słodziak - mam już tył i rękawki i męcze przód
2. Tunika dla córki (taka jak zrobiłam dla siebie) mam już zrobioną część siateczkową, teraz muszelki
3. Udałam się na zakupy, chciałam tylko dokupić Sonatę na słodziaka :) ... efekt znacie
W najbliższych planach - białe bolerko ażurowe, jeszcze nie wim jakie, ale białe.
niedziela, 20 maja 2007
Tunika
Mam zdjęcia i chwalę się Wam moja nową tuniką, jak już pisałam robiłam ją z "Medusy" 80% bawełna, 20% acryl 300m/100g szydełkiem nr 5.
Robiłam z włóczki znacznie cieńszej niż wynika z opisu więc robiłam rozmiar XL i wyszedł mi rozmiar 38.







Robiło się bardzo fajnie,a najpiękniejsze było to,że po zrobieniu nic nie musiałam zszywać :) tylko schować 4 nitki :).
Troszkę zmieniłam wzór, bo zamiast robić trzy rzędy "muszelek" po sobie, ja rozdzieliłam je rzędami siatki.
Przeglądając swoje włóczki znalazłam top który robiłam ze dwa lata temu i mam zamiar go wykończyć, a potem kolejne moje plany robótkowe :)
piątek, 20 kwietnia 2007
Mam nowy fotel
Ostatnio nie mogłam sobie znaleść wygodnego miejsca do robótek, bo albo siedzenie nie wygodne, albo światło słabe, albo ...
Wobec powyższego postanowiłam kupić sobie fotel ;) co też uczyniłam :



kupiłam sobie nowy fotel na allegro i fotel jest super. Wygodny, plecy mnie nie bolą, oparcia nie przeszkadzają i mogę postawić go sobie tam gdzie mam na to ochotę.
Jak już kupiłam sobie nowy fotel i dzieci w końcu mnie na niego wpuściły zabrałam się za robienie wymarzonej tuniki:


opis tej tuniki przetłumacztła mi Asia (Kornjoan) jeszcze raz wielkie dzięki.
Tu jest link do tłumaczenia.
Efekt mojej pracy:



robię ją z "medusy" na szydełku nr 5, ponieważ robię z cieńszej włóczki robię wg opisu dla rozmiaru XL i wychodzi mi właśnie oczekiwany rozmiar ok 38 :).
Musiałam dokonać małych poprawek przy wyrobieniu podkroju pach, reszta dokładnie wg opisu. No prawie dokładnie bo troszkę zmieniłam układ wzorów.
Mam nadzieję że wkrótce będę mogła pochwalić się gotową tuniką.

Sweterek komunijny jest już prawie gotowy, muszę jeszcze przyszyć guziki i perłki i zrobić zdjęcie na modelce :).
Zielony moherek jest już gotowy i nawet miał juz swoją premierę, ale zdjęcia w całej okazałości jeszcze się nie doczekał :)
poniedziałek, 05 marca 2007
Bolerko gotowe
Szukając drutów do sweterka komunijnego znalazłam część bolerka, jako,że część drutowa była już gotowa i została tylko do zrobienia część szydełkowa, więc nienamyślając się za długo , wzięłam szydełko, dwa wieczory i boleko gotowe. W końcu moge się czymś pochwalić :).
Bolerko robiłam ponownie wg wzoru Oli - kroowki, ale ponieważ ja nie lubię takich krótkich rękawów, zrobiłam sobie rekawy 3/4. Koronka szydełkowa też jest lekko zmodyfikowana, ale to już z braku włóczki, no i rekawy, mają tylko krótką koronkę.
Od ręki zrobiłam kwiatka do spinania i włóczki starczyło mi na styk.



Kwiatuszek zrobiłam z takiego mini boa, w ostatnim okrążeniu zrobiłam małe muszelki i wrobiłam bezbarwne cekiny. Po zwinięciu i zszyciu kwiatuszek wygląda tak:






A to już gotowe bolerko, nawet widać,że na kwiatuszku są cekiny.







Bolerko zrobiłam z "moherku" Aniluxu 940m/100g.
Poszło mi ok 100g.
Część drutowa jest zrobiona z podwójnej włóczki na drutach nr6, a koronka szydełkowa z pojedyńczej włóczki szydełkiem nr5.
czwartek, 02 listopada 2006
SKOŃCZYŁAM :)
Udało się!! Skończyłam szaliczek boa :), wyszedł śliczny, robiłam go z Sasanki i poszło prawie 10dag,a szaliczek ma ponad 2m. Teraz kończe swetereki (pewnie wszystkie naraz) bo czekają nowe włóczki, a postanowiłam sobie,że nie zacznę z nich robić dopóki nie skończę choć jednego sweterka :).
A oto mój boa:





Zapomniałam dodać,że własnie zaczęłam robić kolejny szliczek , też czerowny, ale tym razem z moherku (dla mojej Teściowej).

...

A tak wogóle, to przymroziło dziś i "pośnieżyło". Wstyd mi, bo moje dziewczynki nie mają nowych czpek i szaliczków, powinnam chyba udać się na ... zakupy, bo przejrzałm kosz i kartony z włóczką i nie mam nic stosownego, żeby zrobić im ładne kompleciki. Dobrze,że chociaz synek ma ciepły zestaw (zeszłoroczny, ale jeszcze dobry i w idealnym stanie).
poniedziałek, 09 października 2006
Zobaczcie jakie cudeńka sobie przywiozłam
Zapomniałam się Wam pochwalić, że kupiłam sobie w Splicie przecudne serwetki.
Na ryneczku na jednym ze straganów siedziała sobie starowinka i na szydełku tak cieńkim,że ledwo było widać haczyk robiła przcudne serwetki.
A oto one:

jedna owalna


a to zbliżenie:



i jeszcze kupiłam dwie kwadratowe:



i zbliżenie:



Serwetki są w kolorze ekri, i w realu wyglądają duzo ładniej :0).
Mam nadzieję, że w następnym wpisie będe mogła się pochwalić własną robotą.
sobota, 06 maja 2006
Zdjęcia
Mąż jutro wyjeżdża i zabiera aparat, więć zmobilizowałam sie i porobiłam zdjęcia :).
To jest moja letnia robótka, rózowy sweterek z medusy, jednak będzie miał rękawki, ale krótkie:

Sunia asystowała mi przy robieniu zdjeć ;)



A tu rękawek w robocie:





W ogródku też wiosnę już widac i czuć, kwitną kwiatki, pięknie pachną, słoneczko świeci, ach, jak ja lubię wiosnę. Wczoraj wsadziliśmy z mężem drzewko ( wyrzuciliśmy wierzbę, która była zupełnie dzika i strasznie mi nie pasowała), bardzo chciałam czereśnie, ale nie mam miejsca na dwa duże drzewka więc poszłam na kompromis i kupiłam krzyżówkę wiśni z czereśnią. Jestem bardzo ciekawa co z tego wyrośnie :)

To moje pierwsze tulipany, w zeszłym roku wsadziłam cebulki:



A tu pierwsze w tym roku hiacynty:



 

czwartek, 04 maja 2006
Po majówce
Długi weekend za nami. Pogoda nie dopisała, ale bawiliśmy się super. Gril na tarasie, a my w domku :), przebojem gila były "grilowane ślimaki" czyli suszone śliwki zawijane w plasterki boczku, palce lizać ;). Wypad z maluchami na rolki skończył się wybiciem trzeciego palca lewej ręki ... i przez trzy dni nie mogłam szydełkować, paluszek bolał i bardzo spuchł, ale jak Pan doktor go nastawił ...ała..bolało... to szybciutko paluszek doszedł do siebie.
Mój sweterek różowy posuwa się naprzód, mam już tył i przody, naprułam sie troszke przy nim, bo musiałam przerabiać przody, bo podkrój pach w przodach wyszedł fatalnie i musiałam poprawiać. Musze jeszcze zrobić rękawki (będę krótkie) i sznureczki i będzie gotowy, ale jakoś tak coraz to mniej mi sie podoba :(. Mam nadzieję że jak skończę to mi się spodoba.
wtorek, 25 kwietnia 2006
Wiosna
Niby już koniec kwietnia, a ciągle jakoś chłodno, roślinki też takie jakieś leniwe. Porządek w ogrodzie juz zrobiłam, trawa sprzątnięta, nawieziona, muszę jeszcze tylko dosypać nowych nasionek, bo w kilku miejscach jest taka jakaś licha. Krzaczki są już przycięte. Teraz jeszcze muszą dokupić troszkę roślinek i powsadzać.

Po Świętach zabrałam się za letni sweterek (z Diany na szydełko) taki zakładany z ładną koronką, ale w trakcie prac tak się zastanawiam czy nie zrobić go przypadkiem bez rękawków. Narazie zrobiłam jeden przód i jestem w trakcie tyłu.
Robię z różowej medusy.
poniedziałek, 06 marca 2006
Skończyłam szaliczek
Wczoraj pomimo okropnego kataru i bólu głowy udało mi sie skończyć malutki szaliczek. Szaliczek robiłam z angorki drutami nr5, a kwiatuszki szydełkiem nr3,5 poszło ok 75 dag włóczki. Wzór ażurowy jest z "diany na szydełko", kwiatuszki zresztą też.







Teraz czas wziąć sie za coś zupełnie letniego,
... a za oknem pruszy śnieg...