środa, 05 listopada 2008
Oto jestem :)
Częstotliwość wpisów na moim blogu ostatnio drastycznie się zmniejszyła, jest to spowodowane po pierwsze chronicznym brakiem czasu oraz tym, że "uciekła" mi wena twórcza. Może trudno w to uwierzyć, ale drutów nie brałam do ręki kilka miesięcy. Regularnie czytałam fora i oglądałam Wasze prace na fotoforum i na blogach, ale jakoś sama nie mogłam się zabrać do pracy. Nie będę się rozpisywać ile robótek leży zaczętych w koszu. Ostatnio jednak potrzeba chwili zmobilizowała mnie i... zabrałam się za robótki. Zrobiłam dzieciom czapki. Małej zrobiłam nawet do kompletu golf-ocieplacz, ale wyjątkowo nie udany, został już spruty i sprubóję zrobić jeszcze raz sposobem Zdzisi.

A teraz pokażę Wam zdjęcia czapek:
1. Czapka dla Kropki, jakiś rok temu zaczęłam robić sobie bezrękawnik... a dwa tygodnie temu przerobiłam go na czapkę :)
druty nr 4 i włóczka "chmurka"







na czubku zrobiłam "kwiatek" z sznurka robionego na "grzybku"



2. Czapka dla synka, znalazłam resztki w koszu (nawet nie wiem co to za włóczki) i zaczęłam robić, pomysł na wzór powstawał w trakcie roboty.



3. Beret dla Zuzi. Po wielu poszukiwaniach znalazłyśmy coś co małej się spodobało :). Na forum lady_huncwot przetłumaczyła opis i powstał beret:













Linki do oryginału i opis
Beret robiłam drutami nr 5 z "chmurki" i "sasanki"; ściągacz jest zrobiony z 2 nitek chmurki i 1 sasanki, a góra z 1 chmurki i 1 sasanki.

Postaram się nie znikać już na tak długo :)
Jak zrobię beret dla młodszej i pogoda się porawi to wrzucę ładniejsze zdjęcia.



10:50, gosia_arma , Na drutach
Link Komentarze (6) »
czwartek, 10 lipca 2008
Wakacje
Wakacje się zaczęły, pogoda dopisuje, humory też, ale czasu na robótki nadal brakuje :( ponadto cierpie na brak "weny twórczej", zaczyna się to już przeradzać w dolegliwość przewlekłą .
Mam do zszycia mój turkusowy sweterek i czeka w koszu już ponad miesiąc, mam mnóswo pomysłów o planów, ale jakoś nie mam czasu/chęci żeby coś zacząć, że nie wspomnę o skończeniu.
Blog zaniedbany, bo nie mam się czym pochwalić, czytam za to blogi dziewczyn i zaczwycam się ich pracami i wyje auuuu, ja eż tak chce.

To tyle smucenia, musze sie wziąć w garść i skończyć sweterek, mam nadzieję, że zdążę przed jesiennymi chłodami ;)

Może jak już się wyżaliłam to mi ulży...


poniedziałek, 14 kwietnia 2008
Dziewczyny pomóżcie!
Robię sobie sweterek, powolutku w swoim tempie, ale jakoś zbliżam się już ku końcowi i niby powinnam się cieszyć, ale...
Cały problem polega na tym,że sweterek ma być zapinany na guziczki i tu mam kłopot ... nie mogę znaleść odpowiednich guziczków.
Chodze po pasmanterich, szukam, wymyślam i lipa.
W końcu kupiłam guziczki, ale jakoś nie jestem do nich przekonana i tu prośba do Was pomóżcie co mam zrobić, podpowiedzcie która opcja lepsza, a może żadna :(

To pierwsza propozycja:







Druga propozycja to guziczki drewniane:





Pomyślałam jeszcze o turkusach (w domu miałam tylko takie, ale można kupić takie ładne płaskie) :



Nie jestem przekonana do żadnej wersji :(
Początkowo myślałam o 7 małych guziczkach, ale ... nigdzie nie znalazłam odpowiednich, suwak mi tu zupełnie nie pasuje, choć brałam i taką opcje pod uwagę.

Proszę napiszcie co o tym myślicie. Czekam z wykonaniem plisy...

czwartek, 27 marca 2008
Budzę się z zimowego snu :)
Aż wstyd przyznać się, ale to dopiero drugi wpis w tym roku :(
Jakoś ostatnio zupełnie brak mi czasu, zaniedbuję bloga, forum no i druty też poszły w odstawkę.
Robię tylko z doskoku, wieczorami zasypiam jak tylko uda mi się dzieci wepchnąć do łóżek. Na szczęście okres "przesilenia wiosennego" mija i mam nadzieję,że nabiorę sił i chęci także na robótki.

Jakiś miesiąc temu udało mi się skończyć bezrękawnik z różowej "Zorzy":





w oryginale są jeszcze wyszyte szlaczki na klinach, ale efekt wyszywanek był grubo poniżej oczekiwań, więc narazie jest bez szlaczków.

Aktualnie bardzo powoli posuwają się prace nad sweterkiem z turkusowej "Peoni" wg wzoru z Sandry.
Mam zamiar ukończyć ten sweterek przed upałami ;)
Znalazłam jeszcze sweterek z czarnej "Sonaty" ... miał być na minioną jesień :) brakuje mu tylko rękawów więc może...
20:53, gosia_arma , Na drutach
Link Komentarze (8) »
poniedziałek, 04 lutego 2008
No to mamy już luty - najwyższy czas na pierwszy wpis w tym roku
Dawno się nie odzywałam, ale wszystko jest ok, tylko czasu zupełnie mi brakuje :(
Zaraz po Nowym Roku wyjechaliśmy z całą rodzinką na narty juz tradycyjnie do Krynicy. W tym roku mielismy mnóstwo szczęścia i trafiliśmy na idealne warunki i cudowną pogodę.
Mnóstwo śniegu, lekki mróz (cudne widoki)



Ponadto nasza najmłodsza pociecha nauczyła się samodzielnie jeździć, więc mieliśmy szansę wykorzystać czas i warunki i pojeździć sobie.



Dodatkowo na stokach było pusto !!!!
Żadnych kolejek do wyciągów!!!





Wieczorami zaczęłam robić sobie bezrękawik (znalazłam resztki białej "chmurki" i zaplanowałam sobie z tego bezrękawnik, aktualnie powstaje jego trzcia wersj, mam nadziję, że ostateczna ).

Po powrocie z gór dzieci zaczęły ferie i jak wiadomo zimy nie było więc trzeba było im jakoś zorganizować czas :)
Zapisałam maluchy na lodowisko i codziennie jeździliśmy na łyżwach. Po całym dniu spędzonym z moimi maluszkami byłam tak padnięta,że nawet mi się nie chciało włączać kompa.
Naszczęście ferie już się skończyły, ale ja jakoś nadal mam ciągle mało czasu, a na dodatek totalny brak chęci na robótki :(
Kupiłam sobie dziś Sandrę i może od oglądania najdzie mnie ochota na działanie. Jest kilka fajnych modeli, a dwa nawet bardzo fajne....
Mam nadzieję,że w następnym wpisie będę mogła pochwalić się czymś nowym.
22:31, gosia_arma , wycieczki
Link Komentarze (3) »
środa, 19 grudnia 2007
Idą Święta...

Święta zbliżją sie wielkimi krokami, najwyższy czas zabrać się za sprzątanie i dekorację domu, poniważ w tym roku Wigilia jest u moich teściów to przygotowań mam trochę mniej :).
Ostatnio miałam sporo pracy w związku z kiermaszem ozdób Świątecznych w szkole i przedszkolu, cały weekend siedziałam z maluchami i robiłam mnóstwo ozdób, oczywiście zapomniałam porobić zdjęcia, mam tylko zdjęcia gwiazdki z makaronu i stroików, ale tylko tych które zostaly w domu :) oto one:



W 90%m stroiki zrobione są z tego co znalazłam w moim ogródku,
największy stanie w salonie, a pozostałe mniejsze w pokojach dzieci.





W weekend udało mi sie jeszcze upiec pierniczki, zwykle piekę je na początku grudnia, ale w tym roku moja chorba troszke opóźniła wypiek pierników.



Łącznie upiekłam ich ok 400, z czego 70 jest przeznaczonych na choinkę (z dziurkami) cześć z nich poszła na kiermasz do szkoły.



Robótki na razie poszły w odstawkę, raz - brakuje mi czasu, dwa - brakuje mi chęci, mam nadzieję,że świąteczny czas relaksu przywróci mi chęci na robótkowanie i po świętach będę mogła się czymś pochwalić.


Z okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia chciałabym złożyć wszystkim odwiedzającym mój blog życzenia

Przemiłej chwili podczas Wigilii,
marzeń spełnienia w dniu Bożego Narodzenia
wrażeń moc w Sylwestrową noc,
dużo uroku w Nowym 2008 Roku.




poniedziałek, 10 grudnia 2007
Sweterek
Ostatnio troszkę sie obijałam, dopadł mnie wirus tak złośliwy i męczący, że nawet nie miałam siły nawet robić na drutach, jak tylko sie kładłam, to od razu zsypiałam.
Udało mi się jednak wykończyć sweterek. W efekcie na sweterek poszło mi 35 dag czeronwj Baśki i resztki czarnej Baśki. Robiłam na drutach nr 4, kwiatek zrobiony jest z szydłkowego łańcuszka z czarnej Baśki.



Wykończenie dekoltu zajęło mi strasznie dużo czasu, bo nie miałam pomysłu jak to zrobić, cekiny wyglądały fatalnie (nie mój styl), kupiłam ładna taśmę ozdobną, ale bardzo pogrubiała i źle wylądała przy dekolcie, w końcu po prostu obszydełkowałam dekolt i wyszyłam łańcuszkiem granicę pomiędzy wzorami i tak wygląda chyba całkiem dobrze.





Zdjęcia takie sobie, ale jak tylko będzie okazja to zrobię ładniejsze zdjęcia.

Ostatnio zrobiłam zdjęcia mojej małej w nowym komplecie :



Kropeczka jest zachwycona, a Zuzia czeka na swój komplet...
poniedziałek, 26 listopada 2007
Żółty komplet
Na zamówienie mojej Kropeczki zrobiłam żółty zestaw na zimę.
Komplet obejmuje czapkę, szalik i getry.
Zestaw robiłam z resztek które miałam w domu, całość robiona jest z połączonych włóczek Baśki i Kotka na drutach nr 6.
Wywijany daszek w czapce jest dorobiony szydełkiem, a całośc jest obrobiona rządkiem oczek rakowych tylko Kotkiem.
Robiąc getry obawiałam się,że zabraknie mi Baśki, więc getry są robione z połączonych włóczek Baśki i Kotka, a paski na dole i na górze z podwójnego Kotka.
Getry robiłam na drutach z żyłką jako prostokąt i na koniec zszyłam szwem "materacowym" i nie widać miejsca zszycia.



Czapka na czubku ma kwiatuszek z łańcuszka i wychodzą z niego cztery warkoczyki, które można zawiazać, lub puśćić luzem



Szalik nie jest zbyt długi, ale za to jest zakończony długimi warkoczami które służą do wiązania (małej zawsze przeszkadzał wielki węzeł od wizanego szala)



Ponieważ Kropka jest małą elegantką i bardzo lubi chodzić w spódnicach, zrobiłam jej jescze getry:



A to mała w całym komplecie:



Teraz mam zamówienie na getry ale już z samego akrylu na gimnastykę oraz na kolorowe getry dla starszej córy, ale najpierw muszę skończyć choć jedną z rozpoczętych robótek.
10:47, gosia_arma , Na drutach
Link Komentarze (8) »
środa, 21 listopada 2007
Czapka gotowa
Czapka Odessa gotowa, miała już w niedzielę swój debiut. Robi się ją bardzo szybko, a efekt jest fantastyczny. Zobaczcie moją wersję czapki (modelka troszke mała, ale wolałam sama zrobić zdjęcia ;) )





Poszło mi nią ok 6dag Olivi (pierwszy raz miałam tą włóczkę i bardzo mi się podoba) i 88 koralików (plus 5 na wykończenie, bo na czubeczku zrobiłam mini kwiatuszek) :



Robiłam zgodnie z opisem Ani na drutach nr 3,5 oraz 4,0 nie robiłam żadnych próbek, a czapka wyszła idealnie.
Wreszcie mam czapkę z której jestem zadowolona, chcę jeszcze zrobić sobie taką jasną i dla córki też jasną.

Podaje link do oryginału wykonanego przez Anie Odessa
A tu link do opisu Ani: opis

O postępach pozostałych moim robótek nie będę pisała, bo nie mam o czym :(
mam nadzieję,że moja niechęć do wszelakich robótek szybko minie, bo zbliżają się Święta i trzeba by pomyśleć o prezentach.


22:11, gosia_arma , Na drutach
Link Komentarze (4) »
piątek, 16 listopada 2007
Czapka Odessa i kombinezon
Pomimo nie skończonych robótek ...zaczęłam robić kolejną ... tym razem czapkę dla siebie.
Na forum pojawił się wątek dotyczący czapki którą robiła Ania, czapka śliczna, a ja cierpię na brak czapek więc skorzystałam z opisu.
Miała być jasna czapka z czekoladowymi koralikami, ale okazało się, że kupienie odpowiednich koralików jest nie możliwe, więc jasna włóczka poczeka na inny model, a ja kupiłam koraliki jasne (tylko takie były i do tego jeszcze w odpowiedniej ilości) i dokupiłam czekoladową włóczkę :). Wczoraj nawlekałam koraliki (okropność) :



A dziś rano wzięłam się do roboty i oto ile już mam:



Mam nadzieję,że będzie dobra, bo oczywiście żadnej próbki nie robiłam, robię zgodnie z opisem Ani :)

Na forum pojawił się wątek dotyczący ubranka do chrztu. Ja 7 lat temu (jak to zleciało) zrobiłam ubranko dla mojego synka:









Ubranko zrobiłam z jakiegoś akrulu, ale nie pamiętam jakiego, ani ile mi poszło. Wzorowałam się na opisie z Sandry Bobas nie pamiętam nr, ale jest do odnalezienia. Z gazety korzystałam z "wykroju" a wzór i ażurki to już moja inwencja twórcza która oczywiście powstawała w trakcie prac.

11:24, gosia_arma , Na drutach
Link Komentarze (5) »
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11