poniedziałek, 10 września 2007
Wcale się nie obijam
Mam już internet ;)
W miedzy czasie byłam kilka dni na wsi (miałam sobie coś porobić, ale jakoś nie była czasu, udało mi się podrutowac tylko w samochodzie)
Pogoda nam dopisała i udało nam się wypocząć, a maluchy miały komplet atrakcji:

Dzieci jeździły traktorem, pod opieką oczywiście



Od rana do wieczora pilnowali maciory która miała się właśnie prosić ( niestety prosiła się w noc po naszym wyjeździe), pomagali również karmić zwierzęta



Wiadomo nie od dziś, że na czubku drzewa rosną najlepsze owoce :)
Na zdjęciu synek zrywał najsłodszą gruszkę dla mamusi... była rewelacyjna



A nasza sunia korzystała z nieograniczonych przestrzeni...



Niestety wszystko co dobre szybko się kończy i zanim na dobre się rozgościliśmy trzeba było się już pakować.
Wróciliśmy wypoczęci i zadowoleni.

No a od tygodnia maluchy wróciły do szkoły... no i mam troszkę czasu,żeby zajrzeć na moje ulubione fora i blogi, no i magę sobie w końcu spokojnie porobótkować, aktualnie w trakcie:
-czarny sweterek z Sonaty (mam już rękawy i część tyłu)
-czerwona bluzeczka z Baśki (muszę jeszcze zrobić pół rękawa i pozszywać)
-różowa kamizelka z Zorzy z najnowszej Sandry (dopiero zaczęłam)
może wkrótce uda mi sie coś skończyć i będę mogła się Wam pochwalić
11:59, gosia_arma , wycieczki
Link Komentarze (2) »