piątek, 22 września 2006
Jadę na wakacje :0)
Na zakończenie lata w niedziele wyjeżdżamy z mężem na tydzień do Chorwacji . Niezabieram ze sobą drutów, bo program wycieczki jest taki,że raczej czasu na druty nie będzie, a i pogodę organizatorzy zamówili :0).
Po bardzo intensywnym lecie i jeszcze bardziej intensywnym wrzesniu mały odpoczynek należy nam się.
Maluszki i pies zostają pod dobrą opieka moich rodziców, co prawda strasznie nie lubię ruszać się bez moich skarbów, ale myślę,że jakoś to wytrzymam, przecież to tylko 7dni.
Po powrocie biorę się solidnie do roboty, bo to będzie już październik, a dziewczynki nadal nie mają czapek i szliczków, no i ten mój moherek czeka, i bolerko do zrobienia i jeszcze pare innych rzeczy.
11:35, gosia_arma , wycieczki
Link Komentarze (7) »
środa, 13 września 2006
Zaczął się wrzesień...
Dawno nic nie pisałam, bo jestem okropnie zabiegana. Zaczął się wrzesień i dzieci wróciły do szkoły/przedszkola, niby powinnam mieć więcej czasu, ale to tylko teoria. W tym roku synek poszedł do "zerówki" uparł sie i poszedł do szkolnej "zerówki", więc mam teraz dwójkę w szkole, ale Kropeczkę nadal muszę wozić do przedszkola, na szczęście mała bardzo chciała wrócić do swoich koleżanek (teraz jest już w średniaczkach), synek też jest bardzo zadowolony i chętnie chodzi na zajęcia. Zuzia za to jest szczęśliwa, bo znowu zaczęły sie zajęcia dodatkowe : tenis, judo, basen, no i chcaiałaby jeszcze na tańce, tylko jakoś brak nam terminów :).
Teraz muszę "wdrożyć" się w nowy plan i jakoś wszystko poukładać tak żeby wszędzie zdążyć i jeszcze w międzyczasie nakarmić towarzystwo i odrobić z maluchami lekcje, narazie rzeczy przyziemne typu sprzątanie, prasowanie, druty :( leżą odłogiem, ale to tylko kwestia jeszcze kilku dni i wszystko jakoś się ułoży.
Narazie mogę pochwalić się tylko tym,że szal skończony, czeka jeszcze tylko na frędzelki,wyszedł bardzo fajnie, naszczęście narazie nie jst mi potrzebny :), a ostatnio nawet kupiłam sobie nową włóczkę (śliczny niebiesko - turkusowy moherek, no i już widzę sie w sweterku :) ),no i kupiłam sobie nowa "Sandre", a tam całe mnóstwo ślicznych ciuszków, aż rączki swędzą :)