wtorek, 25 kwietnia 2006
Wiosna
Niby już koniec kwietnia, a ciągle jakoś chłodno, roślinki też takie jakieś leniwe. Porządek w ogrodzie juz zrobiłam, trawa sprzątnięta, nawieziona, muszę jeszcze tylko dosypać nowych nasionek, bo w kilku miejscach jest taka jakaś licha. Krzaczki są już przycięte. Teraz jeszcze muszą dokupić troszkę roślinek i powsadzać.

Po Świętach zabrałam się za letni sweterek (z Diany na szydełko) taki zakładany z ładną koronką, ale w trakcie prac tak się zastanawiam czy nie zrobić go przypadkiem bez rękawków. Narazie zrobiłam jeden przód i jestem w trakcie tyłu.
Robię z różowej medusy.
środa, 12 kwietnia 2006
Remont skończony, ufff
Udało się zakończyć remont pokoju zgodnie z planem, tzn w sobotę.

Tak było w trakcie remontu (mój Tata na drabinie i "asystentka" Maja):


A tak już po remoncie (domek jeszcze nie skończony, muszę go okleić dalej tapetą i przemalować listewki na zielono, ale to już raczej po Świetach) :






W niedziele odpoczywałam, poniedziałek spędziłam w AM z synkiem na badaniach, ale wczoraj to wziełam się do roboty, pomimo,że Dorota znowu jest mocno przeziębiona i siedzi w domu, to udało mi się pomyć okna na dole. Dziś chciałabym posprzątć dół i może choć częściowo góre. Obiecałam sobie, że nie rozpocznę nowej robótki znim nie skończę sprzątania :) a już mnie rączki swędzą, bo mam nowe pomysły i przyszły długo oczekiwane włóczki z aniluxu. Jestem bardzo zadowolona, bo zamawiałam kolory "w ciemno" i są piękne :).
poniedziałek, 03 kwietnia 2006
Chwilowo pass
Dziś zebrałam już wszystko co jest mi potrzebne do remontu dzieci pokoju :) uff.
Kupiłam śliczną tapetę w dalmatyńczyki i do tego śliczne pastelowe pasy przechodzące z zieleni przez żółty do pomarańczowego, mam już wszystkie kleje, listwy wykończeniowe i farbę do sufitu :). Jutro przyjeżdża mój Tato i do roboty. Dziś opróżnialiśmy pokój z zabawek i mnóstwa innych dziwnych rzeczy. Jak skończę to oczywiście się pochwalę i wrócę do robótkowania :)
Mój nowy sweterek
W sobotę dotarła wreszcie moja włóczkę, poczta dostarczałą ją 18 dni!!!
ALe wreszcie jest.
W piątek skończyłam swój nowy "przykrótki" sweterek,
to była całkowita improwizacja :), po zrobieniu stwierdziłam,że mógł być troszke krótszy, ale nie jest :), a to on:







Robiłam go z Puchatki poszło mi troszke ponad 30dag.
09:31, gosia_arma , Na drutach
Link Komentarze (2) »