środa, 29 marca 2006
Jestem zła na pocztę
12 marca wysłam zamówienie do sklepu firmowego Aniluxu, następnego dnia Pani mi telefonicznie potwierdziła zamówienie i kolory. Następnego dnia dostałam widomość,że moje zamówienie zostało wysłane i ..... do dziś nie doszło, i jestem wściekła na pocztę, bo ciągle ceny podnoszą a jakość ciągle gorsza :(.
Pani z aniluxu dzwoni do mnie prawie codziannie, oni już reklamowali na poczcie, ja też, ale paczki wciąż nie mam :(
TO juz kolejna wpadka poczty i najgorsze jest to,że nic nie można im zrobić!!!!
Okropna taka bezsilność.
No to się już wyżaliłam, i troszke mi lepiej ;)
A w między czasie kończe taki króciutki sweterek-bolerko-niewiem co jeszcze, bo dokońca, to nie wiem jak będzie wyglądało, to taka moja improwizacja, sama jestem ciekawa efektu. Robię z Puchatki w ślicznym kolorze ciemno różowym.
Jak uda mi sie skończyć i będzie to jakoś wyglądało to sie pochwalę.

A za oknem wiosna....
Dziś nawet wzięłam się za sprzątanie ogródka, i zauważyłam,że wyszły już z ziemi żonkile i hiacynty, wciąż jeszcze nie widze krokusów, ale myślę,że to kwestia dnia może dwóch, prymulki też maja już piękne pąki, wierzba ma mnóstwo "kotków", na krzakach też są już pąki i powietrze tak łądnie pachnie :). Ach jak ja lubię wiosnę.
środa, 22 marca 2006
Skończyłam sweterek
Udało mi się skończyć żółty sweterek, zrobiłam go w rekordowym tempie (jak na mnie - tylko 5 dni :) )ale tak to jest jak się choruje :).
Pomomo wprowadzonych zmian (płytszy dekolt z przodu i dłuższe rękawy) oraz faktu że robiłam na cieńszych drutach, poszło mi niecałe 40dag włóczki (starczy mi jeszcze na maleńkie buciki), a w opisie jest napisane 45dag!!!

A oto on w całej okazałości :) :



No i jeszcze dekolt, nie zrobiłam przy dekolcie ostatnieo rzędu z koronki szydełkowej(z opisu), bo niepodobało mi się.Odstawały mi te "dzyndzle" i brzydko to wyglądało, więć ostatni rządek to poprostu moje ulubione oczka rakowe :



A to już dół i rękawy:



Dół zrobiłam zgodnie z opisem, natomiast w rękawach zrobiłam rządek 2 i 3 (z koronki szydełkowej) dwa razy, bo wyszedł mi taki lekko przykrótki rękaw :) teraz jest już ok.

Sweterek bardzo ładnie leży, przymierzałam go na gołe ciało i na cieniutki golfik i super wygląda.

Teraz to juz czas wziąć się za nową robótkę :)
Dziś za oknem piękne słońce, choć w ogrodzie jeszcze mnóstwo śniegu.
09:52, gosia_arma , Na drutach
Link Komentarze (2) »
piątek, 17 marca 2006
Teraz robię wiosenny sweterek
A to juz kawałek mojego sweterka:



Dziś mam już gotowy przód i robię tył. Robię z Flori, na drutach nr5. Jak zwykle muszę wprowadzić pewne zmiany- zmnieszę troszkę dekolt, jak starczy mi włóczki to zrobię długie rękawy.

... a gardło wciąż mnie boli :(
19:44, gosia_arma , Na drutach
Link Komentarze (1) »
środa, 15 marca 2006
Już wiem
co teraz będe robiła :), po długim zastanowieniu zabrałam się za bluzeczkę nr 4 z najnowszej Sandry. Zaczęłam ją robić z jasno żółtej Flori na drutach nr 5.
Na blogu Wielkanocnym wpisałam się do grupy drutująco szydełkującej, a jakoś ostatnio to tylko drutuję :), jest jednak nadzieja na powrót szydełka do łask ponieważ w kolejce czeka Medusa i Sonata, tylko jakoś nie mogę zdecydować się na model :).
Nadal siedzę w domu, więc mam troszkę więcej czasu na robótkowanie (ale gardło dokucza mi przeokropnie :( i mam już dość tej anginy).
15:43, gosia_arma , robótkowo
Link Komentarze (3) »
wtorek, 14 marca 2006
Skoczyłam bezrękawnik :)
Skończyłam go dziś i nawet obszydełkowałam dekolt (musiałam go "lekko" zmniejszyć) ale teraz wygląda fajnie. Musze jeszcze poobcinać nitki i będzie gotowy. Zdjęcie raczel marne, ale mój fotoreporter ma dopiero 5 lat :)


niedziela, 12 marca 2006
I po weekendzie
To był wyjątkowo towarzyski weekend. Piątkowy wieczór spędziłam w przemiłym towarzystwie Kasi (kasiaba). Nareszcie udało nam się spotkać. Gadałyśmy, robótkowałyśmy, wymieniłyśmy się serwetkami, dostałam od Kasi troche lakieru pękającego :), znowu gadałyśmy, aż tu nagle dzwoni mąż Kasi,że to już troszkę późno :) była 22-ga. Mam nadzieję,że Kasia dotarła do domku bez problemów ;).
W sobotę byłam na basenie, a popołudniu moje maluszki były zaproszone na urodzinki do sąsiadki :) więc poszłam zaprowadzić moją bandę i zostałam na kawce i ciasteczku (wróciliśmy gubo po doranocce :) ). A przed chwilką wróciłam od Teściów z imieninowego obiadku (Krystyna).
Jest jedno małe ale... strasznie boli mnie gardło, znowu "wyskoczył" mi migdałek :( walczę z nim od samego świtu, mam nadzieję,że wygram, bo niemam ochoty znowu chodzić po lekarzach i brać góry leków :(.

Udało mi się wczoraj skończyć plecy mojego bezrękawnika, zaczęłam już przód i muszę go szybko skończyć, bo jak zobaczyłam nową Diane na szydełku i Sandre (Kasia przyniosła mi do obejrzenia i w sobote poleciałam do kiosku) to mam już cztery nowe pomysły do realizacji. Że nie wspomne o poprzednich planach (np. bolerko od Kroowki- ale czekam na angorke, musiałam ja zamówić w aniluxie i czekam na paczke)

Właśnie skończyła się dobranocka i muszę kłaść moje skarby spać :) a potem do drutów :)
środa, 08 marca 2006
Biały bezrękawnik ???
Wczoraj zaczęłam bezrękawnik z podwójnej "Kalinki" (model 20 z Sandry 06/2002). Okazuje się,że schemat w gazeci jest troche skopany i musiałam go lekko skorygować :), troszke mi to zajeło i musiałam troszkę podpruwać, ale teraz to już chyba wyszłam na prostą. Robi sie fajnie, dzianinka wychodzi super miękka, nie wiem czy przypadkiem nie zrobię z tego sweterka z rękawkami.
Dziś nie wiem czy uda mi sie coś zrobić, bo moje najmłodsze słoneczko zostało ze mną w domku (jest przeziębiona i wolałam nie puszczać Kropci do przedszkola).
Tak narazie wygląda:



09:45, gosia_arma , Na drutach
Link Komentarze (4) »
poniedziałek, 06 marca 2006
Skończyłam szaliczek
Wczoraj pomimo okropnego kataru i bólu głowy udało mi sie skończyć malutki szaliczek. Szaliczek robiłam z angorki drutami nr5, a kwiatuszki szydełkiem nr3,5 poszło ok 75 dag włóczki. Wzór ażurowy jest z "diany na szydełko", kwiatuszki zresztą też.







Teraz czas wziąć sie za coś zupełnie letniego,
... a za oknem pruszy śnieg...


czwartek, 02 marca 2006
Marzec się zaczął
Wiosny "ani widu, ani słychu". Śnieg pada i jest zimno -6 dziś rano, a dotego wiatr brrrr.
A ja chce już wiosny, drugi dzień przeglądam swoje zasoby w komputerze i gazetki i szukam wzorów na wiosne :)
Mam już kilka pomysłów:
1.na lekki bezrękawnik z podwójnej "Kalinki" (model 20 z Sandry 06/2002), 2.jeszcze sweterek z różowej medusy, albo z czarnej Sonaty (model 4/C z Małej Diany 8/2003),
3.i jeszcze z Moniki czerwonej (model 13/C + 14/C z tej samej Diany),
4.i jeszcze kilka pomysłów, np wykończyć sweterek który ostatnio robiła Anula
5.no i trzy pary niemowlęcych bucików, ale to jako przerywnik :)
A za oknem znowu pada śnieg...