poniedziałek, 04 lutego 2008
No to mamy już luty - najwyższy czas na pierwszy wpis w tym roku
Dawno się nie odzywałam, ale wszystko jest ok, tylko czasu zupełnie mi brakuje :(
Zaraz po Nowym Roku wyjechaliśmy z całą rodzinką na narty juz tradycyjnie do Krynicy. W tym roku mielismy mnóstwo szczęścia i trafiliśmy na idealne warunki i cudowną pogodę.
Mnóstwo śniegu, lekki mróz (cudne widoki)



Ponadto nasza najmłodsza pociecha nauczyła się samodzielnie jeździć, więc mieliśmy szansę wykorzystać czas i warunki i pojeździć sobie.



Dodatkowo na stokach było pusto !!!!
Żadnych kolejek do wyciągów!!!





Wieczorami zaczęłam robić sobie bezrękawik (znalazłam resztki białej "chmurki" i zaplanowałam sobie z tego bezrękawnik, aktualnie powstaje jego trzcia wersj, mam nadziję, że ostateczna ).

Po powrocie z gór dzieci zaczęły ferie i jak wiadomo zimy nie było więc trzeba było im jakoś zorganizować czas :)
Zapisałam maluchy na lodowisko i codziennie jeździliśmy na łyżwach. Po całym dniu spędzonym z moimi maluszkami byłam tak padnięta,że nawet mi się nie chciało włączać kompa.
Naszczęście ferie już się skończyły, ale ja jakoś nadal mam ciągle mało czasu, a na dodatek totalny brak chęci na robótki :(
Kupiłam sobie dziś Sandrę i może od oglądania najdzie mnie ochota na działanie. Jest kilka fajnych modeli, a dwa nawet bardzo fajne....
Mam nadzieję,że w następnym wpisie będę mogła pochwalić się czymś nowym.
22:31, gosia_arma , wycieczki
Link Komentarze (3) »